Podejście nr 2 ! Maska do stóp w postaci nasączonych skarpetek L'biotica . Czy tym razem się udało ?
Witajcie kochani ! Właśnie odwołano mi zajęcia na uczelni . Mam chwilę przerwy więc postanowiłam , że coś dla Was wyskrobię . Nie tak dosłownie . Choć temat dzisiejszego wpisu może zmylić :) Niedawno skończyłam kurację tymi skarpetkami . Chciałabym podzielić się z Wami moją opinią na ich temat . Myślę , że powinnam wyjaśnić tytuł. Dlaczego zaznaczyłam , że to moje drugie podejście ? Otóż ostatnimi czasy wypróbowałam skarpetki drogeryjne z firmy Bielenda ----> napisałam o nich dość długą recenzję do której Was odsyłam ( Recenzja skarpetek Bielenda ) Po zabiegu skarpetkami z powyższego wpisu . Nie będąc dostatecznie zadowolona z efektów . Zapytałam innych moich czytelników czy polecają coś innego . W komentarzu pod wpisem odezwała się +prostozkosmetyczki .Poleciła mi skarpetki Silcatil , które pomogły jej mamie . Pomyślałam czemu nie . Spróbuje . Poszłam więc do apteki i zapytałam o te skarpetki . Pani za ladą powiedziała , że ich nie ...